Codzienne zakupy w ramach q-commerce

Kilkanaście minut - tyle dziś dzieli przeciętnego Polaka od zrobienia codziennych zakupów bez wychodzenia z domu. Q-commerce, czyli ultraszybkie dostawy produktów na żądanie, z niszowej ciekawostki stał się dla wielu codzienną rutyną. Zamawianie zakupów spożywczych online przestało być nowinką - stało się elementem stylu życia i dla niektórych wręcz koniecznością, bo kto dziś ma czas stać w korkach i kolejkach, skoro podstawowe produkty mogą pojawić się pod drzwiami w kilkanaście minut?
Utworzono 27 grudnia 2025, czytano 247 razy, artykuły spożywcze. W artykule mogą znajdować się linki do stron naszych partnerów.
Codzienne zakupy w ramach q-commerce
#zakupy#zakupy online#zakupy z dostawą

Jak zmieniło się podejście Polaków do zakupów w szybkich dostawach?

Jeszcze kilka lat temu błyskawiczne dostawy służyły głównie do zaspokajania drobnych, „awaryjnych” potrzeb - brakującego składnika do kolacji czy zachcianki na coś słodkiego. Podejście konsumentów zmieniało się stopniowo. Najpierw szybkie dostawy traktowano jako luksusową fanaberię lub ciekawostkę dla technologicznych entuzjastów. Z czasem, szczególnie w okresie pandemii, coraz więcej osób przekonało się do zamawiania artykułów pierwszej potrzeby przez aplikacje.

Dziś w q-commerce Polacy składają już nie tylko małe zamówienia „na teraz”, lecz także pełnowymiarowe zakupy spożywcze na najbliższe dni. Granica między „małym delivery” a normalnymi zakupami się zatarła - szybkość i wygoda liczą się dziś dla klientów bardziej niż drobne różnice cen czy nawet promocje w sklepach stacjonarnych - zauważa Wiktor Grejber, Co-founder Natviol, aplikacji rozliczeniowej dla kierowców i kurierów. - Dlatego szybkie dostawy nie są już dodatkiem. Dziś to konieczność i pełnoprawny kanał sprzedaży - kto go zignoruje, ryzykuje pozostanie w tyle. - dodaje.

Boom na szybkie zakupy

Pandemia COVID-19 okazała się katalizatorem, który przyspieszył rozwój błyskawicznych dostaw. W 2020 roku tylko najbardziej zapracowani lub ciekawscy testowali nowe aplikacje, ale lockdowny sprawiły, że szerokie grono Polaków spróbowało zakupów z dostawą pod drzwi. Od tego czasu rynek q-commerce rośnie w imponującym tempie. Według prognoz jego wartość w Polsce może wzrosnąć z około 9 mld zł w 2024 roku do nawet 14 mld zł w najbliższych kilku latach1.

Do walki o klienta stanęły zarówno startupy, jak i giganci handlu. Pojawiły się kolejne usługi:

  • Biedronka Express BIEK (zakupy z dostawą w 15 minut we współpracy z Glovo),
  • Żabka Jush (ta sama usługa we współpracy z Wolt)
  • dark store Lisek.app, aplikacja i usługa q-commerce, która dostarcza zakupy spożywcze i produkty codziennego użytku w kilkanaście minut. Działa w modelu dark store - czyli zamówienia kompletowane są w małych, lokalnych magazynach (nie w sklepach).

Także sieci kurierskie rozszerzyły ofertę o dostawy zakupów (Uber Eats, Bolt, Wolt). Efekt? W największych miastach dostawa w 15-30 minut stała się dostępna na wyciągnięcie ręki, a konkurencja napędza innowacje - szybsze aplikacje, szerszy asortyment (już nie tylko żywność, ale i leki czy kosmetyki) oraz coraz dłuższe okienka godzinowe dostaw.

Za kulisami: logistyka i kurierzy na pełnych obrotach

Rosnące oczekiwania klientów podniosły firmom poprzeczkę: zakupy mają być szybkie, kompletne i świeże. By to zapewnić, dostawcy zainwestowali w sieci lokalnych magazynów dark store oraz flotę kurierów gotowych do działania o każdej porze.

Dla kurierów boom na q-commerce oznacza więcej zleceń na co dzień, ale też pracę w intensywnym tempie. W okresach szczytu przekłada się to na rekordowe zarobki - najlepsi dostawcy w dużych miastach potrafią obsłużyć kilkadziesiąt kursów dziennie, znacznie podnosząc swoje miesięczne dochody. Z drugiej strony firmy musiały też wdrożyć zaawansowane systemy logistyczne, tak aby nawet w godzinach szczytu zamówienia docierały terminowo. - komentuje Wiktor Grejber z Natviol.

Szybkie dostawy przestały być postrzegane jako poboczna usługa, a stały się kluczową częścią biznesu detalistów. Wielkie sieci handlowe, które do tej pory koncentrowały się na sklepach stacjonarnych, teraz rozwijają własne aplikacje i usługi q-commerce lub współpracują z platformami dostaw.

Kto kupuje q-commerce?

Tak dynamiczny rozwój zmienił przyzwyczajenia zakupowe. Coraz mniej osób planuje duże, cotygodniowe wizyty w hipermarkecie - po co dźwigać ciężkie torby, skoro można zamawiać częściej, w miarę potrzeb? Młodzi dorośli mieszkający w miastach traktują szybkie dostawy jako oczywistość. Rano świeże pieczywo prosto spod drzwi, po południu warzywa na zupę w 15 minut, wieczorem lody z dowozem na deser.

Dla pokolenia przyzwyczajonego do natychmiastowej gratyfikacji to naturalne przedłużenie podejścia „chcę to mieć teraz”. Co ważne, również konsumenci ze starszych pokoleń przekonują się do wygody - szczególnie gdy mobilność jest utrudniona lub brakuje czasu.

Co więcej, coraz śmielej zamawiamy online nawet produkty świeże, jak owoce, warzywa czy mięso - zaufanie do jakości dostaw wzrosło, odkąd sklepy udowodniły, że potrafią skompletować zamówienie równie dobrze, jakby zrobił to sam klient.

Czy to koniec tradycyjnych zakupów?

Tradycyjne sklepy oczywiście nie znikną z dnia na dzień - wiele osób wciąż ceni możliwość samodzielnego wyboru produktów czy spontanicznego wypadu na targ. Jednak kierunek zmian jest wyraźny. Wygoda zwycięża nad przyzwyczajeniem do fizycznych wizyt w sklepach.

Dla nowych pokoleń robienie zakupów spożywczych przez telefon jest tak samo naturalne, jak zamawianie taksówki w aplikacji. Q-commerce nauczył nas, że czas to też waluta i to bardzo cenna. A skoro możemy go sobie „kupić”, unikając stania w kolejce, coraz chętniej za to płacimy. - konkluduje Grejber.

Q-commerce zmienił podejście Polaków do codziennych zakupów, czyniąc z błyskawicznych dostaw nowy standard w handlu. Od małych miejskich osiedli po wielkie metropolie - tam, gdzie dociera sieć kurierów, zmieniają się nawyki konsumpcyjne. Firmy, które nadążą za tym trendem, zyskają lojalność zabieganych klientów. Ci zaś już nie chcą wracać do świata sprzed ery dostaw „na już”. Szybkie zakupy wpisały się na stałe w nasz grafik dnia - i wszystko wskazuje na to, że zostaną z nami na dłużej.

Q-commerce - najważniejsze pytania i odpowiedzi

Q-commerce to ultraszybkie dostawy produktów na żądanie, zazwyczaj w 15-30 minut. Obejmuje zakupy spożywcze, kosmetyki czy leki kompletowane w lokalnych dark storach i dostarczane przez kurierów. W Polsce zyskało popularność po pandemii, stając się codziennym kanałem zakupów. Granica z tradycyjnym e-commerce się zaciera - priorytetem jest wygoda i szybkość, a nie tylko awaryjne zamówienia.

Popularne usługi to Biedronka Express BIEK (dostawa w 15 minut we współpracy z Glovo), Żabka Jush (z Wolt), Lisek.app (niezależna sieć dark storów z dostawą w kilkanaście minut). Inne platformy jak Uber Eats, Bolt czy Wolt rozszerzyły ofertę o zakupy spożywcze. Asortyment obejmuje żywność, produkty codziennego użytku i świeże artykuły z gwarancją jakości.

Polacy przeszli od dużych tygodniowych zakupów do częstych, małych zamówień online. Q-commerce zastępuje wizyty w sklepach stacjonarnych, eliminując kolejki, korki i dźwiganie torb. Dostawy 24/7 stały się rutyną, szczególnie w miastach. Klienci cenią wygodę ponad cenę czy promocje - czas jest nową walutą. Usługa wpisuje się w grafik dnia młodych i starszych.

W 2024 roku rynek q-commerce w Polsce osiągnął około 9 mld zł. Prognozy wskazują na wzrost do 14 mld zł w najbliższych latach dzięki boomowi po pandemii. Rozwój dark storów, sieci kurierów i aplikacji przyspiesza ekspansję. W największych miastach dostawy w 15-30 minut stały się standardem, a firmy detaliczne integrują q-commerce jako kluczowy kanał sprzedaży.

Główna zaleta to wygoda: zakupy bez wychodzenia z domu, brak kolejek i dźwigania. Dostawy w kilkanaście minut, szeroki asortyment (spożywcze, leki, kosmetyki) i dostępność 24/7. Świeżość produktów gwarantowana, dłuższe okienka dostaw. Dla zapracowanych czy mniej mobilnych to oszczędność czasu. Zaufanie rośnie dzięki szybkim aplikacjom i jakości obsługi kurierskiej.

Q-commerce nie wyeliminuje całkowicie sklepów stacjonarnych, ale znacząco je uzupełnia. Wygoda i szybkość wygrywają z fizycznymi wizytami, szczególnie w codziennych zakupach. Tradycyjne sklepy pozostaną dla dużych zapasów czy przyjemności zakupów. Jednak firmy ignorujące trend ryzykują stratę klientów - q-commerce stał się nowym standardem, naturalnym dla młodych pokoleń.

Informacja handlowa

Przeczytaj również:


Hurtowa sprzedaż wody online - wygodne rozwiązanie dla firm, sklepów i gastronomii


Zakupy online: przewodnik po wyborze produktów spożywczych


Odkryj wygodę zakupów online: od słodkości po wyjątkowe smaki


Czas na herbatę: podróż przez świat smaków i tradycji


Jak kupować zdrowe i smaczne produkty spożywcze online?


Masz już wózek gastronomiczny. Jakie wymogi Sanepidu musisz spełnić?


Słoiki plastikowe - jakie są ich główne zalety?


Sklepy internetowe ze zdrową żywnością

Obserwuj nas na FBObserwuj nas na X

Obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Obserwuj nas na FB

Wszelkie nazwy, opisy, logotypy stanowią własność odpowiednich firm, i zostały wykorzystane tylko w celach promocyjno - informacyjnych. W celu usunięcia lub korekty danych, prosimy o zalogowanie się na swoje konto, lub przesłanie informacji za pomocą formularza kontaktowego.

2007 - 2026 © Projekt i wykonanie nonomedia.pl